Kategorie
Uncategorized

Google Glass Opis i Recenzja

Z Konradem zastanawialiśmy się, kiedy (bo na pewno nie „czy”) na rynku pojawią komercyjne Glassy. Google obiecuje je już od jakiegoś czasu, mają być dostępne w cenie „BluSEO reviews” (czyli pewnie ok. jedna trzecia ceny egzemplarza XE), a ostatnim planowanym terminem ich premiery był koniec roku 2014. Rok się skończył, Google sprawę przemilczało.

Powierzenie dywizji Fadellowi upewnia mnie jednak, że komercyjny model zobaczymy wkrótce. Opcje są dwie:

Glass dla przeciętnego użytkownika pojawią się z wielką pompą na Google I/O 2015. Wyposażone w nowy hardware od Intela i pewnie zmieniony desgin. Tony Fadell ma za zadanie do tego czasu dopiąć wszystko i przygotować premierę tak, by ludzie nowe Glassy zaakceptowali,
rolą Fadella nie jest wprowadzenie na rynek Glassów, a zaprojektowanie ich od podstaw. Bazując na doświadczeniu projektu i własnym, ma stworzyć nową koncepcję tego urządzenia, tak designową, inżynierską jak i marketingową. W takim przypadku od premiery wersji konsumenckiej oddaleni jesteśmy na rok, może półtora.

Niestety, chociaż kilka dni temu obie opcje wydawały mi się tak samo prawdopodobne, wszystko wskazuje na to, że to punkt 2. lepiej oddaje to, co się obecnie w Googlepleksie dzieje. Podczas prezentacji wyników finansowych, przedstawiciele Google komentowali każdy z rozwijanych projektów. O Glass dowiedzieliśmy się, że projekt czeka „reboot”.

Wszystkie grzeszki Google Glass

Jako Explorer zdążyłem poznać to urządzenie bardzo dobrze. I często chwaląc tę koncepcję, zderzam się z powracającym pytaniem: „skoro to taki świetny sprzęt, to dlaczego ich nie ma na ulicach?”. Odpowiedź jest prosta: bo nie są gotowe. Po prostu nie są.
image

Mimo całego mojego zachwytu nad przeniesieniem interfejsu komputera tak blisko naszej percepcji, że bliżej są tylko implanty w mózgu, dostrzegam braki, które zniszczyłyby to urządzenie na rynku konsumenckim. Bardzo słaba bateria. Względnie delikatna konstrukcja (zbyt delikatna do zastosowań ekstremalnych, o które Glassy aż się proszą). Mała moc, która ogranicza ambitny software. Skroajnie nieprzemyślany system mocowania, który – chociaż na szczęście dla Glass dostępne są już oprawki korekcyjne – wymusza jeden, konkretny typ kształtu oprawek. I wreszcie – futurystyczny wygląd, przez wielu nieakceptowany.

To są rzeczy, które trzeba poprawić i wymaga to naprawdę sporo pracy. Dlatego nie dziwię się Google, że zdecydowali się w sezonie 2014/2015 postawić na Android Wear. Urządzenie bezpieczniejsze marketingowo, nie wywołujące takich emocji, będące czymś pomiędzy smarfonem, a Glass. A dodatkowo – Wear nauczy nas umieszczania technologii nie na odzieży, a na własnym ciele.